My blog about my house, garden, flowers, what I think about, animals overall life in peace with nature.

środa, 28 grudnia 2016

Poświatecznie...

Święta szybko minęły. Zawsze tak jest. Przygotowania, przygotowania...i już po świętach. Czas przygotowań, jak dla mnie, jest magicznym czasem.
Lubię upiększać dom przygotowując różne ozdoby. Przed świętami nie sposób pokazać swoich prac, brakuje czasu.
 Przedstawiam mój adwentowy wieniec.
Świeciły się już wszystkie cztery świece. Czas magicznego oczekiwania zakończył się.
Tu jeszcze zdjęcie z przygotowania do Wigilii
Wśród moich ozdób znalazł się wianuszek z żołędzi. Niektóre z nich pomalowałam na biało i posypałam brokatem. Żołędzi mam sporo, mam dęby we własnym lasku i to różne gatunki. Co roku gromadzę zapasy jesiennych darów natury. Są tak inspirujące do twórczej pracy, że nie sposób przejść obok nich obojętnie:)
Mój żołędziak.
Poniżej nasza choinka ubrana na biało. Głównymi ozdobami są dziergane gwiazdki:) W tym roku jest skromniej ubrana i taka bardzo mi się spodobała:)
Na słodką część świat, zamiast typowych bożonarodzeniowych pierników, makowników i serników, przygotowałam nie lada nispodziankę. Mój tort zadziwił wszystkich biesiadników:)
Jedliśmy bowiem leśny mech, nawet moja Mama zdziwiona zapytała: czy on rośnie?
Tort delikatny.  Korzystałam z tego przepisu. Dodałam tylko mniej cukru. Wierzch posypany ziarnkami granatu. Ciasto zachwycająco dobre, leciutkie jak puszek. Polecam! 

Przed świętami zrobiłam kilka wianków dla moich przyjacioł. Rożnią się między sobą drobiazgami. Całość podkładu to jesienne dary natury.
Oto kilka z nich:

*
*
*
*
*
Poniżej zdjęcie mojej przedświątecznej pracowni mieszczącej się w jadalni:)

Najważniejszą rzeczą jest jednak to, że pamietałyście o mnie! Dostałam śliczne karteczki świateczne.  Bardzo dziękuję:


















Lideczce...

  Ani Iwańskiej,
Krysi,
Ewuni,
Danusi,
  Alicji,
  Izie,
Lucy...


Dziękuję także wszystkim za ciepłe życzenia świąteczne pozostawione na moim blogu.
Jesteście kochani.

czwartek, 22 grudnia 2016

Świąteczne życzenia

Pragnę złożyć Wam serdeczne życzenia niezwykłych wrażeń, niezapomnianych i cudownych chwil. Aby te święta upłynęły w harmonii, by nigdy nie zabrakło Wam ciepła drugiej osoby, 
a każdy dzień był piękny.
Ania

Ściskam Was moco i dziekuję, że jesteście!

niedziela, 11 grudnia 2016

Śnieżny wianek


Witam serdecznie. Zbliża się czas najpiękniejszych świąt. Staramy się specjalnie go zaznaczyć. Najczęściej chcemy pięknie ubrać nasze domy w ozdoby świateczne.
Ja kocham robić wianuszki i one królują w moich domowych ozdobach.
Ten biały wianek wpisał się w zabawę u Danutki. Jest śnieżny z nutką czerwonego i zielonego koloru. Niestety, aura nie sprzyjała w zrobieniu dobrego zdjęcia i nie widać, że posypałam go świecącym białym puchem, brokatem. 
Wianek zrobiłam z myślą o mojej wnuczce. Udekorowała nim drzwi do swojego pokoju.
Poniżej zdjęcie z fleszem.
Śnieżny wianek zgłaszam na nasze kolejne wyzwanie artystek kolorystek "Roztańczona śnieżynka".

Kolor biały kojarzy się z niewinnością, jest piękny i delikatny. W szafie mam tylko dwie koronkowe, letnie bluzeczki i kilka par białych spodni. Wszystko białe co posiadam  to ubrania letnie i chyba dlatego, że biały odbija promienie słoneczne i jest nam chłodniej:) Lubię też białe kwiaty, szczególnie stokrotki, te dzikie. Preferuję ciepłe kolory:)


Pozdrwiam bardzo serdecznie i dziękuję wszystkim za odwiedziny i liczne komentarze!

sobota, 3 grudnia 2016

Przecież mamy jeszcze jesień!


Czas tak szybko umyka, że nie sposób wszystkie ogrodowe zmiany ogarnąć. Jeszcze tak niedawno było lato... Teraz jesień przeszła w najgorszy okres, gdy dni sa krótkie i zimne. Nawet bardzo zimne.
Jeszcze tak  niedawno zbierałam owoce i warzywa w ogrodzie, a teraz jest już pusto i smutno, a od dwóch dni mocno sypie śniegiem... A przecież w kalendarzu to wciąż jesień.
W tym roku jesienią szczególnie obrodziły mi dynie.

Bardzo lubimy dania z tych warzyw. Są smaczne i wartościowe.                                    

Jeszcze tak niedawno opadłe liście z drzew tworzyły malownicze dywany. 
Liście przybierały ogniste kolory.
Jeszcze tak niedawno zbierałam pigwy z drzewa, aby zrobić konfiturę.
 Zbierałam także opadłe z drzewa kasztany jadalne. Lubię pieczone kasztany połączone z daniem mięsnym z indyka i dodatkiem konfitur z żurawin . Pyszne!
 Owoce orzecha włoskiego zbierałam nie tylko ja i wiewiórki, ale też moje pieski. Uwielbiają rozgryzać orzechy i wyjadać sprawnie cały środek :)

Meble z ganku już sprzątnięte. Przyszedł czas założyć drewnem ganek. Nie będzie zawiewało śniegiem, a przy okazji drwa podsuszą się na przyszłość. Spalimy je w kominku dopiero za dwa sezony:) Mistrzem w  układaniu jest mój mąż, nikt w tej pracy mu nie dorówna. Trzeba to robić bardzo umiejetnie, gdyż po wysuszeniu polana robią sie mniejsze i wszystko może runąć. Mistrz wie o tym i jego koronkowa praca nigdy się nie psuje:)
Na szczęście drwa ułożone zostały tuż przed śniegiem. 
Dlaczego tak szybko jesień przeszła w zimę?
Jeszcze nie wszystkie jabłka zebrane...
Malownicze wejście do ziemnej piwniczki.
Ogród jak w bajce...

Tylko ta bajka nie jest moja... 
Ja czekam na WIOSNĘ!

*********************************************************************************
Bardzo wszystkim dziękuję za liczne odwiedziny i komentarze od serca. Jesteście kochani, dzięki tym Waszym wypowiedziom chce mi się tworzyć moje drobne rzeczy i pisać. Serdeczności przesyłam.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Treść i zdjęcia umieszczone na blogu są moją własnością, jeżeli będzie inaczej to zaznaczę pochodzenie, a Ciebie proszę o uszanowanie mojej pracy, jeśli chcesz skopiować , to zapytaj mnie o pozwolenie. Dziękuję