My blog about my house, garden, flowers, what I think about, animals overall life in peace with nature.

sobota, 14 maja 2016

Asparagus na talerzu

Witam serdecznie.
Czas wiosny to sezon na szparagi. Szparagi zawsze znajdowały się na pierwszym miejscu listy moich ulubionych warzyw. Zaraz za nimi są buraczki!

Szparagowo- goździkowy bukiecik.
     Szparagi, jak pamiętam z moich młodzieńczych lat, były luksusowymi warzywami, trudno dostępnymi, o wysokiej cenie. No cóż, cena nadal jest wysoka, ale dostępność szparagów jest na wyciągnięcie ręki.
Aby zaspokoić swoje kulinarne upodobania do tego warzywa i nie popaść w długi... postanowiłam założyć własną hodowlę. Kilkanaście lat temu wysiałam nasionka, po wykiełkowaniu zrobiłam rozsady i czekałam na rozrost karp.
Trwało to wiele lat, karpy dzieliłam i rozsadzałam na grządce, nie zbierając szparagów, aby moja "plantacja" rosła w siłę:)

Początek tegorocznej wegetacji.

Oto pierwszy, tegoroczny zbiór.
 Zbiór szparagów zaczynam w połowie kwietnia, a przerywam w połowie czerwca. Dalej pozwalam im rosnąć w zielone liście. Liści tych używa się jako dodatek do bukietów, ale ja ich nie ścinam. W ten sposób staram się zbytnio nie osłabić roślin.
Jeśli chcemy mieć co roku dobre zbiory, należy być cierpliwym i dać rosnąć zielonym częściom szparagów. Dzięki nim asymilują składniki odżywcze, które składają pod ziemią, w karpach. Co roku nawożę kilkoma taczkami kompostu, czasem rzucam obornik, dzięki temu cieszymy się tak obfitym zbiorem.

Poniżej moja szparagowa grządka juz po sezonie. Tak wyglądają liście szparagów w lecie, części zielone służą do asymilacji.
 Dzięki temu zabiegowi,  każdego roku wychodzące szparagi są bardziej dorodne i jest ich coraz więcej. Ten rok to już apogeum, w przyszłym roku będzie ich jeszcze więcej:) 
Wymyślam różne dania, by codzienne spożywanie tych warzyw nie było nudne:) 

Mam specjalny, wysoki garnek do gotowania szparagów na parze. Prezent od dzieci.
Podobno zielonych szparagów nie obiera się, ale ja obieram, gdyż nie zawsze nadążam z ich zbiorem i czasem ścinam nieco starsze, które mogą być łykowate.
Gotuję zupę szparagową - krem. Szparagi grilowane, duszone, na parze etc... Przepisów jest mnóstwo, Najbardziej lubimy szparagi z masłem i bułeczką, posypane chedarem lub z sosem beszamelowym. To wykwintne dania.
Smakoszem szparagów był król Francjii, Ludwik XIV. Tak uwielbiał szparagi, a zbiera się je tylko wiosną, że wybudowano w wersalskich ogrodach szklarnie, aby przysmak był dostępny cały rok. Markiz Louis de Bechamel, twórca sosu z mleka, żółtek i zasmażki, udoskonalał jego recepturę, aż dogodził królewskiemu podniebieniu. Sos do szparagów pasował wybornie. Czego się nie robi dla króla, a my korzystamy z tego dziedzictwa:)
Szparagi pochodzą z terenów basenu Morza Sródziemnego, tam spotykane są dzikie rośliny, równie smaczne acz drobniejsze.
 Będąc na wakacjach w Hiszpanii spotkałam łąkę, pokrytą dzikimi szparagami:)
Okazuje się, że smakoszami szparagów są także ślimaki. Znajdowały się ,prawie na każdej dzikiej roślinie!

Szparagi znane już były w starożytności, używane jako afrodyzjak ze wzglęgdu na falliczny wygląd pędu.
Szparag to bardzo wartościowa roślina nie tylko ze względu na walory smakowe, zwiera witaminy, sole mineralne i jest lekkostrawny. Obniża też ciśnienie tętnicze. Więcej informacji o tej roślinie można przeczytać TUTAJ.
W handlu spotykamy szparagi białe i zielone. Kolor nie jest wynikiem zmienności tego gatunku, lecz efektem odmiennej uprawy. Białe rosną całkowicie przysypane wałami ziemi, natomiast zielone rosną jak zwykłe warzywa, po prostu na grządce.

Kwiaty szparaga.
Owoce szparaga

Pozdrawiam ciepło i polecam właczenie szparagów do swojego menu:)
Oto szparagi dla Was:)

Buziaki,

51 komentarzy:

  1. Dziękuję Aniu:) Może nie uwierzysz, ale jeszcze nie jadłam szparagów, tzn. jadłam, ale jako wypełniacz w jakiś zawijanych, jednak wtedy nie poczułam ich smaku. Żeby było śmieszniej mam w ogrodzie od lat jedną kępę, ale traktowałam go jako ozdobę do bukietów. Dałaś mi do myślenia;) Może spróbuję przesadzić młode na warzywnik i za parę lat i ja będę miała super zbiory;)
    Buziaczki Aniu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ania, idź do ogrodu i zobacz ile Ci wychodzi pędów z tej karpy! Możesz je zrywać do woli, a w czercu już zostaw, no... jakiś listek możesz uszczknąć do bukietów.

      Usuń
  2. Mnnnnnnnnnnnnnnnnn szparagi ! Ubóstwiam !! Ale najbardziej lubię białe szparagi w sosie holandzkim, ale neistety ich w Irlandii nie ma :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszą być:) Musisz poszukać w, na pewno teraz są, powodzenia.

      Usuń
  3. Aniu! świetne informacje na temat szparagów, i chociaż je dobrze znam i jadłam nie raz, ale dużo się jeszcze o nich dzisiaj od ciebie dowiedziałam. dziękuję - Pozdrawiam gorąco i miłej niedzieli

    OdpowiedzUsuń
  4. Aniu, tez uwielbiam szparagi, ale niemam tyle cierpliwosci co Ty, zeby je uprawiac w ogrodku. Dziekuje za wszystkie informacje, lubie takie ciekawostki:) Pozdrawiam i zycze mielj niedzieli:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Podziwiam Twoją wytrwałość :)

    OdpowiedzUsuń
  6. To ja poproszę garstkę! Twoja cierpliwość Aniu została nagrodzona i teraz cieszysz się wspaniałymi zbiorami. Kusiło mnie kiedyś spróbować ale nie mam odpowiedniego miejsca w ogrodzie. Świetny i bardzo ciekawy post. Przesyłam cieplutkie pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  7. Fantastyczny post, dziękuję :) Fotka ze ślimakami pozostanie już na zawsze ze mną, ale to cudowne, że w naszym klimacie można je uprawiać z powodzeniem :))) Buziaki :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Aniu, ale fajnie się czytało i oglądało. Ja szparagi do tej pory jadłam chyba raz w życiu i to jeszcze takie ze słoika. A jak nic zjadłabym sobie takie z masełkiem... No dzis juz do sklepu nie pójdę, bo świeto i zamknięte, ale musze je kupić i szybko wypróbować :)Podziwiam Twoją hodowlę szparagów. Bardzo praktycznie i przy tym jak ładnie to wygląda. Ja uwielbiam wszelką roślinnośc, więc dla mnie super :) Buziaki gorące przesyłam.

    OdpowiedzUsuń
  9. U nas tak średnio lubimy szparagi,dlatego ich nie mam, gratuluje własnej uprawy rarytaskow :-)
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  10. Hahahah ja podobnie jak Nawana mam szparagi w dużej kępie i dotychczas uzywałam ich zielonych pedów do dekoracji bukietów. kiedyś nie wiedziałam nawet, że ich młode pędy to własnie te jadalne szparagi. Dziś juz wiem, ale jakoś nie znajduję miejsca w moim małym ogrodzie na ich hodowlę. Muszę jednak o tym poważnie pomyśleć bo uwielbiam je. Zupka krem i takie z masełkiem to miodzio. Pozdrawiam cieplutko i buziaczki ślę.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja też lubię szparagi,nawet ostatnio kupiłam i zajadałam z masełkiem .
    Niestety nie mam na nie miejsca w moim miniaturowym ogrodzie.
    Aniu to było smaczne śniadanko z rana ,dziękuję za te widoczki.
    Buziaki niedzielne :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Z dużą przyjemnością przeczytałam Twój post. Ja szparagi uwielbiam, nawet wczoraj były na obiad, ale niestety kupowane. Nie mam miejsca z swoim malutkim ogródku na nie, ale ... już zaczynam kombinować, bo wiadomo cały czas coś zmieniam. Pozdrawiam serdecznie i smacznego życzę wszystkim :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Aniu uwielbiam szparagi w kazdej postaci i każdą odmiane,jak przychodzi sezon staram się je przyżądzać często bo krótki ten sezon.
    Zazdroszczę Ci swojej własnej hodowli:-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Wstyd się przyznać ale jeszcze nie jadłam szparagów i nie znam ich smaku !
    Aniu, dziękuję za dużo szparagowych informacji !
    Wspaniałe zdjęcia, pozdrawiam serdecznie !

    OdpowiedzUsuń
  15. Mam jedną karpę, ale trzymam ją tylko na bukiety!

    OdpowiedzUsuń
  16. Uwielbiam szparagi,podziwiam Twoją cierpliwość:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  17. Wyhodować szparagi z nasionek to zadanie dla doświadczonego ogrodnika! Tzn. ogrodniczki:) W zasadzie prawie nie znam ich smaku. Czasami były w jakimś daniu, najczęściej owinięte szyneczką - te kosztowałam. Świetnie sobie radzisz z roślinami - zazdroszczę Ci tej umiejętności i wiedzy.
    Miłej niedzieli:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Szparagi uwielbiam pod każdą postacią:)nawet surowe zielone do chrupania:)a ostatnio zrobiłam danie -filet z kurczaka w mleku kokosowym z pietruszką korzeniem i szparagami:))miodzio:))

    OdpowiedzUsuń
  19. Uwielbiam szparagi, podobnie jak brokuły i kalafior oraz brukselkę z zasmażaną tartą bułeczką na masełku, są najlepsze. Też mam dwie kępki szparagów moim ogrodzie, bardziej do ozdoby. Do jedzenia kupuję świeżutkie na warzywnym bazarku. Wspaniały garnek do gotowania szparagów, prezent godny uznania. Pozdrawiam Aniu :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Napisałam i zniknęło...to jeszcze raz.
    Aniu, zachęciłaś mnie do spróbowania przyrządzenia szparagów. Jadłam raz, ale mnie nie powaliły swoim smakiem. Może były źle przyrządzone?
    Poletko masz zachęcające i jak czytam, pokłady cierpliwości :)
    Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  21. Bardzo lubię szparagi! Pozdrawiam!:))

    xxBasia

    OdpowiedzUsuń
  22. Nigdy nie myślałam o szparagach w moim ogrodzie...dlaczego? muszę rozważyć tę myśl,bo kusisz Aniu.Jednym słowem zainteresowałaś mnie tymi warzywami.Pozdrawiam serdecznie A.

    OdpowiedzUsuń
  23. Uwielbiam szparagi !!! Szkoda, że zbiory są tylko w maju... Podziwiam Twój upór i wytrwałość w tej niełatwej hodowli. Taki szparag rośnie na mojej działce. Posadzony jeszcze przez mojego dziadka. Używamy go tylko do bukietów. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Aniu dzięki wielkie za garść szparagów,wiesz i ja zaczęłam się zastanawiać gdzie by tu je ...
    Zachęciłaś do spożywania i tyle ciekawostek opowiedziałaś,
    chociaż jakoś specjalnie za nimi nie przepadam,może to faktycznie zależy od sposobu przygotowania.
    Zbiory masz imponujące,a do tego sporą garść informacji :)))
    Pozdrawiam serdecznie Aniu :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Buraczki kocham, ale szparagi mogą dla mnie nie istnieć. Nie mogą być jako fenomenalna ozdoba ogrodu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ozdobą ogrodu to one nie są:) Krzaki zielone i wysokie, ale na grządce nie przeszkadzają:)
      Elu, wielu osobom nie smakują, to rzecz gustu podniebienia:) Ale fajnie, że lubisz buraczki.

      Usuń
  26. Jak widać cierpliwość popłaca, a warzywka z własnej grządki zawsze lepiej smakują :)
    Pozdrawiam serdecznie i smacznego życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Aniu to ja się bardzo chętnie poczęstuję:)
    po tym poście będę bardzo żałować że nie mam jednej wolnej grządki na szparagi:)
    pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  28. Uwielbiam szparagi, które w Wielkopolsce od dawien dawna. Podziwiam cierpliwość ogrodnicza, bo żeby własną hodowlę mieć, to rzadkość!

    OdpowiedzUsuń
  29. Aniu sorki za małe spóźnienie, poczytać poczytałam już kilka dni temu , z wielką ciekawością bo przyznaję się bez bicia szparagi są mi kompletnie nieznane , przynajmniej w smaku. Nie miałam okazji jeść. Więc zapraszam się do Ciebie :-)
    Bardzo ciekawie opisałaś co i jak .
    Buziaczki

    OdpowiedzUsuń
  30. Przyznam, że strasznie mnie zaciekawiłaś tą szparagową opowieścią. Na hodowlę zupełnie nie mam miejsca i cierpliwości;-), ale wypróbuję kulinarnie na pewno, ostatnio nawet rzuciły mi się w oczy na naszym targowisku, ale jakoś nie miałam świadomości, że właśnie trwa sezon szparagowy. Pozdrawiam:-)

    OdpowiedzUsuń
  31. Ile cennych informacji. Jestem pod wrazeniem plantacji :-) ja nigdy nie jadlam szparagow, ale poczulam sie zachecona tym wpisem. Moze przy nastepnych zakupach wpadna do mojego koszyka :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Aniu zazdroszczę tej plantacji. Gdybym tylko miała miejsce pokusiłabym się na pewno. Mogę co najwyżej mieć kilka sadzonek i to raczej bardziej jako dodatek do kwiatowych bukietów. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  33. Wspaniała hodowla cierpliwie pielęgnowana-podziwiam ją. Widać, że do upraw w ogrodzie podchodzisz z sercem, stąd też piękne zbiory. smak szparagów znam, ale nie przepadam. Podałaś mnóstwo ciekawych informacji, może więc poszukam nowych kulinarnych inspiracji w sieci i zmienię do nich swój stosunek. Pozdrawiam serdecznie:))

    OdpowiedzUsuń
  34. Aniu jesteś niesamowita. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  35. Aniu, dzięki Tobie dowiedziałam się, że mam w ogrodzie dwa szparagi - rosną koło choinki są bardzo wysokie i mają już chyba dziesięć lat -każdego roku na nie czekam bo z ziemi wychodzą bardzo późno i za każdym razem tylko te dwa - pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  36. Gratuluję cierpliwości w uprawie szparagów. Wiem, że nie jest to łatwe. Lubię szparagi, ale kupuję je na targu. Za buraczkami nie przepadam.

    OdpowiedzUsuń
  37. Buraczki tak. Szparagi zdecydowanie -nie! Ale plantacje podziwiam! Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  38. Aniu fajnie opisałaś swoją plantację szparagów:)))
    Pozdrawiam słonecznie:)))

    OdpowiedzUsuń
  39. A ja i szparagi i buraczki uwielbiam :-) Piękny bukiecik :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Świetny post - z przyjemnością się go czytało i ogladało.
    Zupa - krem z szparagów...ach...
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  41. Aniu kochana ale piękne zdjęcia szparagów cudo, też chciałabym mieć swoje ;)

    OdpowiedzUsuń
  42. Aniu co do ciasta popapraniec. Wystarczy pominąć wiórki i zostawić ciasto samo i tak czy z nimi czy bez jest białe :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Uwielbiamy szparagi i jemy je bardzo często. Szkoda, że tak krótko.
    Konserwowe to już nie ten smak.
    Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  44. No bardzo fajniutka ta twoja plantacja szparagów ;) Nigdy nie sadziłam jednak, ale w tym roku kupiłam sobie i krem ze szparagów był przepyszny. W następnym roku na pewno spróbuję posadzić je w swoim ogródku!

    OdpowiedzUsuń
  45. Super wyszła ta plantacja szparagów. Ja je uwielbiam, ale chyba nie potrafiłabym być tak cierpliwa z tymi zbiorami ;) Poza tym jak jest na nie sezon, to można się obkupić szparagami za dość niską cenę :) Ale wiadomo, że lepiej zawsze mieć swoje, bo wiemy, jak rosły i czym były pryskane.

    OdpowiedzUsuń
  46. Nigdy nie próbowałam. Cierpliwość popłaca.
    U mojej teściowej jest taki jeden krzak......od lat, ale uzywany był własnie do bukietów.

    OdpowiedzUsuń
  47. Miałem sadzić szparagi w tym roku, ale całe poletko już było zajęte jak je zauważyłem w sklepie ogrodniczym: truskawki, selery, pory, jarmuż, koper, sałata, szpinak, lubczyk, fasolka szparagowa, cukinie, ogórki, pomidory i poziomki. Chyba wszystko wymieniłem. :) Pozdrawiam serdecznie! :)

    OdpowiedzUsuń
  48. Dziękuję za szparagową opowieść, mimo, że za szparagami nie przepadam, czytało się pysznie.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za pozostawienie śladu odwiedzin na moim blogu...

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Treść i zdjęcia umieszczone na blogu są moją własnością, jeżeli będzie inaczej to zaznaczę pochodzenie, a Ciebie proszę o uszanowanie mojej pracy, jeśli chcesz skopiować , to zapytaj mnie o pozwolenie. Dziękuję