My blog about my house, garden, flowers, what I think about, animals overall life in peace with nature.

sobota, 15 kwietnia 2017

niedziela, 9 kwietnia 2017

Ozdoba vintage w kloszu - DIY

Witam serdecznie.
Dziś chciałam Wam pokazać moją świąteczną ozdobę w kloszu.
To nie jest byle jaki klosz! Jest on niezwykły z dwóch powodów:
- specjalnie zrobiony na kolejną zabawę u Danusi;
- jest z plastikowej butelki.
Tematem "kreatywnego zbombardowania" była przeróbka plastikowej butelki.
Zrobiłam sobie taką ozdobę, jaką od dawna chciałam wykonać. Jest to mój styl vintage.
W internecie jest dużo podobnych tematów, ale nie trafiłam na klosz z plastikowej butelki:)

Wielkanocne ozdoby, styl vintage, old nest, Easter decorations, recykling plasykowej butelki
Szczerze mówiąc nie było to takie łatwe. Musiałam równo odciąć dno i górę butelki. Podczas ucinania zrobiłam kilka błędów, miedzy innymi zgniotłam górę butelki:)
Zbierałam na to wyzwanie różne butelki. Specjalnie szukałam takich, które nie będą miały wytłoczonych wzorów. Niestety, większość takie posiada.
Oto etapy pracy w skrócie fotograficznym.
*Odkleiłam z butelek nalepki. Klej na butelkach posmarowałam masłem, świetnie schodzi! Odcięłam dół i górę.
Wielkanocne ozdoby, styl vintage, old nest, Easter decorations, recykling plasykowej butelki
Wielkanocne ozdoby, styl vintage, old nest, Easter decorations, recykling plasykowej butelki
* Oszlifowałam papierem ściernym odciętą górę i dół butelki.
* Umyłam butelkę płynem do szyb.
* Przycięłam płtkę CD i oszlifowałam papierem ściernym, a na płycie ułożyłam prawdziwe ptasie gniazdo znalezione w moim ogrodzie.
* Do gniazdka włożyłam wydmuszki z przepiórczych jajek i zawiesiłam tag z ptaszkami.
* Na główkę butelki przykleiłam małą bombkę. Powstało oryginalne zakończenie klosza.
* Butelkę przykleiłam do płyty CD.
* Całość ustawiłam na srebrnym stojaczku - świeczniku.
Wielkanocne ozdoby, styl vintage, old nest, Easter decorations, recykling plasykowej butelki

Moje gniazdko w kloszu stanęło w salonie na kredensie i prezentuje się tak:
Wielkanocne ozdoby, styl vintage, old nest, Easter decorations, recykling plasykowej butelki
Wielkanocne ozdoby, styl vintage, old nest, Easter decorations, recykling plasykowej butelki

Moją ozdobę vintage w kloszu zgłaszam do zabawy w "Kreatywne bombardowanie" u Danusi.

Klosz zgłaszam także na całoroczną zabawę u Reni.
Wszystkiem bardzo dziekuję za tak dużo komentarzy i za wszystkie miłe odwiedziny!
Przyjemnego tygodnia życzę!

wtorek, 28 marca 2017

Biskupie wyzwanie

Witam wszystkich serdecznie. Dawno mnie nie było w blogosferze, ale tak czasem bywa, że są sprawy ważne i na przyjemności zostaje mało czasu...
Kończy się czas miesięcznej zabawy u Danusi.  Lubię te jej pomysły, bo aby sprostać tym wyzwaniom muszę troszkę "główkować". Jej zabawy pobudzają do kreatywnego myślenia :) Dziękuję Danusiu!
Obecnie wymyślony kolor dla Artystek Kolorystek to biskupi. Jest ciężki do zdefiniowania, potocznie mówi się biskupia purpura i kardynalski fiolet.  
Czy to, co wymyśliłam, spełnia wymogi wymyślonego koloru? Myśle jednak, że Danusia jest łaskawa w ocenie i przyjmie moją pracę. Zgodnie z wytycznymi wyzwania w mojej pracy nie ma koloru białego. Różyczka i perełki są kremowe, a podkład beżowy. Ostre słońce bardzo zmieniło kolory na zdjęciach.  
Zrobiłam taką dziwną kartkę okolicznościową.
Pudełeczko z życzeniami. Box with wishes.
Nie wiem czy można to nazwać "kartką". Część użytych roślin jest żywa, jak bratki, część suszona, a rożowo-biskupie kwiatuszki zrobiłam z krepiny. Krepina na zdjęciu zmieniła kolor, w rzeczywistości jest bardzo "biskupia":)
Wszystkie kwiaty i dodatki znalazły się w drewnianym pudełeczku po znakomitym i bardzo "pachnącym" francuskim serze. Bardzo lubię takie sery. Po zjedzeniu zawartości, samo pudełeczko wędruje na półkę "przydasi". Może kiedyś przyda się!
I właśnie się przydało :)
Pudełeczko z życzeniami. Box with wishes.
Pudełeczko z życzeniami. Box with wishes.Pudełeczko z życzeniami. Box with wishes.
Pudełeczko z życzeniami. Box with wishes.

Tył pudełeczka  (niestety złe zdjęcie) zawiera kieszonkę na karteczkę z życzeniami od serca:)
Pudełeczko z życzeniami. Box with wishes.
Tak wyglądało pudełko po znakomitym serku!

Muszę przyznać, że ten kolor nie należy do moich ulubionych. Jest zbyt ostry, ale kwiaty w takich barwach są ładne. 
Moją pracę zgłaszam do marcowej zabawy Artystek Kolorystek pt. Piekno Natury - kolor biskupi.


Pozdrawiam wszystkich serdecznie i życzę dużo słońca!

poniedziałek, 6 marca 2017

Przebudzenie

Witam serdecznie.
W ten weekend mieliśmy iście wiosenną pogodę. Świeciło słoneczko i wysoka temperatura na dworze skłaniała do pierwszego  odpoczynku w jego promieniach.  Ja już od dawna nie mogam się doczekać, kiedy usiądę przy stoliku z filizanką herbaty w ręce!
Pojawiły się pierwsze przebiśniegi...
Powstał z nich malutki bukiecik. 
Kwitną także niezłomne stokrotki. Te kwiaty są niezniszczalne, nawet mróz im niestraszny.
Pękają pąki na kalinie koralowej Xanthocarpum. Kalina ta wcześnie kwitnie. Kwiaty pojawiają się już pod koniec marca i na początku kwietnia. Są piękne i pachnące, przypominające nieco kwiaty hortensji. Na jesieni ozdobiona jest żółtymi gronami owoców.
Oczar pośredni od dawna zachwyca nas czerwonymi kwiatuszkami. Kwitnie bardzo wcześnie, już w styczniu.
Z ziemi wychodzą narcyze i tulipanki.
Na gałązkach tawuły van Hutte'a nie opadły jeszcze stare liście, a już kiekują nowe, malutkie i zielone.
Na czereśni znałazam wiszącą pestkę. Owoc obdziobały ptaki, a pestka pozostała na drzewie do wiosny...
Wszystko zaczyna budzić się do życia. 
W naszym hotelu dla owadów już zaczął się ruch. Co prawda pszczoły murarki jeszcze śpią i jak co roku czekają na naszą pomoc w ich wydobyciu. O tej pracy pisałam TUTAJ, jest żmudna i wymaga cierpliwości.
Słoneczko pięknie oświetlało trawnik.
Mój dziki gość, rozgościł się na dobre. Co dzień odwiedza jeszcze niesprzatnięty taras.
A inne zwierzątko korzysta z promieni słonecznych. Nasza staruszka uwielbia ciepło nie tylko promieni słonecznych, ale także kominka.
Minęły dwa piekne dni, a dziś już pogoda się pogorszyła. Najważniejsze jest jednak to, że wiosna idzie do nas wielkimi krokami!
Wszystkim przesyłam przedwiosenne pozdrowienia.

wtorek, 28 lutego 2017

Przybornik

Witam wszystkich bardzo serdecznie.
Ostatnio mam bardzo mało czasu, ale chyba każdy narzeka na jego brak. Ja kursuję między trzema domami. Naszym, mojej Mamy i naszych dzieci. W każdym z nich mam obowiązki, ale też możliwości robótkowania. Zabieram ze sobą pudło z rzeczami potrzebnymi do robótek. Ostatnio jeżdżą ze mną serwetki, tzw. czapeczki na nalewki. Trzy z tych serwetek pokazywałam Tutaj.
Pomyślałam sobie, że warto mieć ładne pudełko - przybornik, w którym bedą nożyczki, igły, nici, szydełka... wszystko co może być potrzebne do robótek i będzie pod ręką w jednym miejscu.
Już myślałam, że nic nie zrobię na zabawę Artystek Kolorystek, ten  uciekający czas... Ale wpadło mi na myśl właśnie takie pudełeczko.
Po przeróbce wygląda ono tak:
Przykrywka pudełka pokryta jest filcem z wyhaftowanymi kwiatkami. Jest miękka jak poduszeczka, gdyż posiada wypełnienie, po to aby np. wbić w nie igłę lub szpilkę.
Aby dopełnić całość, dorobiłam małą poduszeczkę na igły. Jeszcze też będzie zrobiona książeczka na igły. Już kiedyś robiłam takie książeczki  (tutaj i tutaj), rozdałam w prezencie. Sama jednak takiej nie posiadałam. 
Moja poduszeczka jest także z wyhaftowanym kwiatkiem i wyglada tak:
Wnętrze pudełka może pomieścić moje robótki, z którymi teraz bez zakłóceń mogę podróżować:)
Najczęściej moje robótki woziłam w pudełku po lodach:)
Przerobiłam na przybornik metalowe pudełko po herbacie. Mam spory zapas tych pudełek, niektóre są już zapełnione różnościami nawet bez ozdabiania przykrywki:)
Moja pracę zgłąszam na zabawę  pt. Piekno przyrody- Papuzi)
Wybrałam tę kolorystykę, gdyż te właśnie barwy lubię, szczególnie żółtą. Co do samych papużek, też lubię te ptaszki. Jako dziecko miałam dwie papugi faliste Romeo miał niebieski kolor, a Julia żółty. Papużki miały otwartą klatke i fruwały po pokoju. Siadały na mojej głowie i wyciągały włos za włosem. Było to niezmiernie przyjemne doznanie. Drażniły też mojego pieska Miśka. Siadały na podłodze przed nosem psiny, a on chciał je uchwycić, oczywiście bez powodzenia. Zwierzęta towarzyszyły mi od zawsze:)
Banerek do zabawy:

Dziękuję serdecznie za wszystkie komentarze i za to, że tak licznie do mnie przychodzicie. Gdyby nie Wy, nie byłoby po co pisać bloga.
Dla Was gorące całusy i życzenia słońca przez cały tydzień.

Z ostatniej chwili!
Pomyślałam, że ten przybornik to świetny prezent dla mnie. U Reni na blogu świętujemy robiąc niespodzianki dla siebie i innych. Zgłaszam moje pudełeczko jeszcze do tej zabawy.

Pozdrawiam serdecznie!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Treść i zdjęcia umieszczone na blogu są moją własnością, jeżeli będzie inaczej to zaznaczę pochodzenie, a Ciebie proszę o uszanowanie mojej pracy, jeśli chcesz skopiować , to zapytaj mnie o pozwolenie. Dziękuję