My blog about my house, garden, flowers, what I think about, animals overall life in peace with nature.

środa, 20 września 2017

Wianek z hortensji

Witam wszystkich serdecznie.
Lato dobiega końca. Ogród jakby usypiał. Barwy roślin stają się przytłumione... Tylko hortensje nabierają rumieńców. Mowa o hortensjach bukietowych, niezawodnych krzewach, o cudownych kwiatostanach, które właśnie o tej porze zaczynają przybierać różowe barwy przechodzące nawet w bordowe.
Mam dużo różnych odmian i dzięki nim ogród u schyłku lata i wczesną jesienią jeszcze mieni się kolorami.
Właśnie z tych hortensji zrobiłam wianuszek. Wykorzystałam także przekwitłe kwiaty lawendy, delikatne kwiaty żurawki, liście i pędy bluszczu oraz trzy różowe cynie.
Tak się prezentuje:
garland of hydrangea, autumn garland, wianek z hortensji, jesienny wianek,  how tu make wreath of hydrangea

garland of hydrangea, autumn garland, wianek z hortensji, jesienny wianek,  how tu make wreath of hydrangea

garland of hydrangea, autumn garland, wianek z hortensji, jesienny wianek,  how tu make wreath of hydrangea

garland of hydrangea, autumn garland, wianek z hortensji, jesienny wianek,  how tu make wreath of hydrangea

garland of hydrangea, autumn garland, wianek z hortensji, jesienny wianek,  how tu make wreath of hydrangea

Nie wiem czy ten wianuszek może "robić" za rybkę w różowo-zielonym kolorze. To ładne barwy i bardzo je lubię zarówno w kwiatach jak i ubraniach. Są przyjemne dla oka:) 
Mam nadzieję, że nasza Szefowa przyjmie go do zabawy Artystek Kolorystek. 
Wszystkie kolory rybek można zobaczyć TUTAJ.

Wrzesień jest miesiącem "podwodnych" kolorów
piękna natury.
Mam nadzieję, że nasza Szefowa wróci do nas, bo te zabawy bez niej nie są  takie same....

Wianek z hortensji był prezentem dla mojej bliskiej koleżanki, więc zgłaszam go także do prezentowej zabawy u Reni. 


Bardzo dziękuję Wam za wszystkie komentarze i za to, że mnie odwiedzacie w tak dużym gronie:) Niech żyje blogowy ŚWIAT!
Pozdrawiam cieplutko i życzę słońca

czwartek, 7 września 2017

Złapałam lato w słoje!

Dni zrobiły się krótkie, słońce gdzieś zniknęło. Pada deszcz... Czy to już jesień? Nie! Na szczęście mamy jeszcze lato, co prawda bez słońca, ale lato!
W moim letnim warzywniku troszkę się działo. Co prawda nie poświęcałam mu tyle uwagi, co w innych latach, ale mimo wszystko coś zasiałam, posadziłam... a teraz zebrałam.
Właściwie zebrał mój mąż, on to bardzo lubi robić.
ogórki w carry, ogórki na ostro-słodko, pomidorki koktajlowe, Cucumbers With Curry, pantry

Cukinie zbieraliśmy na bieżąco, gdy się o nich zapomniało, wyglądały tak:
ogórki w carry, ogórki na ostro-słodko, pomidorki koktajlowe, Cucumbers With Curry, pantry

Było także dużo ogórków, które zaraz przetwarzałam.
Ogórki kwaszone:
ogórki w carry, ogórki na ostro-słodko, pomidorki koktajlowe, Cucumbers With Curry, pantry

Ogórki z curry:
ogórki w carry, ogórki na ostro-słodko, pomidorki koktajlowe, Cucumbers With Curry, pantry

Co roku na moich grządkach wysiewają się (teraz już same) pomidorki koktajlowe. Nie sposób wszystkich jesienią zebrać. Zawsze gdzieś pomidorek upadnie i tak nasionka sobie zimują, a później wiosną mam miłą niespodziankę:) Małe sadzonki rozdaję znajomym, jest ich tak wiele :)
ogórki w carry, ogórki na ostro-słodko, pomidorki koktajlowe, Cucumbers With Curry, pantry

Główny z nich pożytek, to zjadanie owoców prosto z krzaka. W tym roku jednak zrobiłam je także w zalewie słodko-ostro-kwaśnej z curry. Pozostało mi trochę zalewy z ogórków. Pomidorki okazały się strzałem w dziesiątkę.
ogórki w carry, ogórki na ostro-słodko, pomidorki koktajlowe, Cucumbers With Curry, pantry

Przepis pochodzi z USA. Dostałam go od mojej przyjaciółki. Ostrzegam, zarówno pomidorki jak i ogórki mają bardzo wyrazisty smak!
Ostro-słodka zalewa z curry (po żydowsku):
3 szklanki wody
2 szklanki octu 10% 
2 szklanki cukru
kilka ziaren pieprzu i ziela angielskiego
1 łyżeczka curry
1 łyżeczka kurkumy
1 łyżeczka soli
łyżka gorczycy
2 ząbki czosnku
Zalewę gotujemy 10 minut i gorącą zalewamy ogórki, wcześniej pokrojone w plastry (możemy też, co opisałam wyżej, zalać nią pomidorki). Zakręcamy i pasteryzujemy 6 min. Wyjmujemy i odwracamy do góry dnem.
Smacznego!

Mam jeszcze na grządce pomidory malinowe, które wspaniałe zaowocowały, do tej pory nawet zaraza ich nie dopadła :) Może dlatego, że były podlewane gnojowicą z żywokostu?
Są piękne i smaczne.
ogórki w carry, ogórki na ostro-słodko, pomidorki koktajlowe, Cucumbers With Curry, pantry

Z owoców, w tym roku obrodziły maliny jesienne.
ogórki w carry, ogórki na ostro-słodko, pomidorki koktajlowe, Cucumbers With Curry, pantry

Jednak największy urodzaj przyniosła borówka kanadyjska. Musiałam chronić owoce przed ptakami, przykrywając krzaki prześcieradłami:)
ogórki w carry, ogórki na ostro-słodko, pomidorki koktajlowe, Cucumbers With Curry, pantry

To znakomite w smaku owoce, uwielbiam je jeść zarówno w przetworach,
ogórki w carry, ogórki na ostro-słodko, pomidorki koktajlowe, Cucumbers With Curry, pantry

jak i na surowo, na przykład z naleśnikami:)
ogórki w carry, ogórki na ostro-słodko, pomidorki koktajlowe, Cucumbers With Curry, pantry
Były też porzeczki, truskawki... 
ogórki w carry, ogórki na ostro-słodko, pomidorki koktajlowe, Cucumbers With Curry, pantry

I jest mnóstwo owoców derenia! Co roku robię z nich nalewkę.
ogórki w carry, ogórki na ostro-słodko, pomidorki koktajlowe, Cucumbers With Curry, pantry

Zabrakło czereśni i wiśni. Wiosenne przymrozki zważyły kwiaty. Nie ma też orzechów i jabłek.
Wszystkie moje przetwory na zimowe dni robiłam na ganku, gdzie mam "letnią kuchnię", tak jak to na wsi być powinno:)
ogórki w carry, ogórki na ostro-słodko, pomidorki koktajlowe, Cucumbers With Curry, pantry

Zapasy przechowuję w ziemnej piwniczce i domowej spiżarni.  Na zdjęciu podręczne zapasy z jednego ze spiżarnianych regałów.
ogórki w carry, ogórki na ostro-słodko, pomidorki koktajlowe, Cucumbers With Curry, pantry


Tyle doniesień z moich krzaków.
Dziękuję Wam za wszystkie komentarze, czytam je z przyjemnością:)
Przesyłam jeszcze letnie pozdrowienia.

środa, 9 sierpnia 2017

Skąd on przyleciał?

Witam bardzo serdecznie.
Chciałam Wam opowiedzieć pewną przygodę, jaką dziś przeżyłam. Późnym popołudniem wyszłam do ogrodu podlewać kwiaty. Wiadomo lato, gorąco i rośliny potrzebują wody. Podchodząc do studzienki zauważyłam niecodziennego motyla. Przysiadł sobie na kamieniu i odpoczywał. W ogrodzie zobaczyłam go po raz pierwszy! Okazało się, że jest to motyl z Ameryki Południowej. Nazywa się Morpho cipris, i należy do rusałkowatych.
Skąd się wziął w moim ogrodzie? Czyżby z tak daleka przyleciał? Widać, że bardzo zmęczony wyprostował skrzydełka i odpoczywa...
motyle świata, Butterflies of the world, painting on the rock, rock art, stone art. Morpho ciprismotyle świata, Butterflies of the world, painting on the rock, rock art, stone art. Morpho cipris
motyle świata, Butterflies of the world, painting on the rock, rock art, stone art. Morpho cipris

Pomyślałam o naszych polskich motylach rusałkowatych... jest ich dużo na kwiatach w moim ogrodzie. Są bardzo fotogeniczne.
motyle świata, Butterflies of the world, painting on the rock, rock art, stone art. Morpho cipris

Uchwyciłam także takiego modraszka, który usiadł na paluszku mojej Wnusi.
motyle świata, Butterflies of the world, painting on the rock, rock art, stone art. Morpho cipris

Wracając do motyla z ciepłej krainy, był tak zmęczony, że nie poruszył się gdy podniosłam kamień.
motyle świata, Butterflies of the world, painting on the rock, rock art, stone art. Morpho cipris

Obracałam w dłoni, a on nawet nie drgnął!
motyle świata, Butterflies of the world, painting on the rock, rock art, stone art. Morpho cipris

Pomyślałam sobie, że skoro się nie rusza ze zmęczenia to nie odleci i mogę go zgłosić na zabawę u Danusi, PIEKNO NATURY.
Jak nic jego kolor jest "USKRZYDLONY"! Mam nadzieję, że mój śpiący motyl spełnia wymogi zabawy:)

Motylek jeszcze odpoczywa i razem z moimi  konikami powiększył kamienne zbiory:) Koniki można zobaczyć tutaj.

Jeszcze motylek, jak się obudzi, poleci na całoroczną zabawę do Reni .

Serdecznie Wam dziękuję za wszystkie komentarze, zawsze z przyjemnością je czytam. Dziękuję, że do mnie zaglądacie, że jesteście!
Wakacyjnie pozdrawiam,

piątek, 4 sierpnia 2017

Co piszczy w naszych krzakach

Witam wszystkich serdecznie. Długo mnie nie było, wiadomo: wakacje i czas lenistwa :)
Mimo tego gorąca i wakacyjnego spowolnienia w naszych krzakach zawsze się coś dzieje. Są przyjazne każdemu stworzeniu.
Mamy nowe pokolenie wiewiórek. Uczą się skakać po świerkach i denerwują tym nasze psy. Jedną wesołą zauważyłam na starej studni. Futerko jej jest takie świeże i bardzo rude. 
Z kolei na tarasie zamieszkała ropuszka. Hmmmm,... raczej ropucha :) Jej ciało jest naprawdę pokaźnych rozmiarów! To prawdziwa piękność. Wieczorami wychodzi na polowania. 
Stare osobniki są przywiązane do miejsca. Mają dobrą orientację w przestrzeni i po polowaniu wracają do swojej kryjówki. Nasza ropucha też tak robi :)
Któregoś dnia wyszła na polowanie trochę wcześniej, chyba widziała latające trzmiele. Trzmiele zrobiły sobie gniazdo między cegłami, którymi jest obmurowany dom. Już od czerwca są bardzo pracowite, bzykają i bzykają:) Ropucha właśnie zamierzała posilić się tymi owadami, wyczekiwała na nie, ale.... zmroził ją wzrok naszej suczki Luny. Obie na siebie patrzyły jak wryte i żadna się nie poruszyła.
Lunka wbiła wzrok w ropuchę, a ropucha nawet nie mrugnęła:) Taki bezruch trwał długi czas. Lunka dała spokój:)
Jeszcze dwa słowa o trzmielach, które u nas zamieszkały. Jak pisałam wyżej, są od połowy czerwca. Stale się kręcą i denerwują nasze psy. Tylko Luna ze stoickim spokojem pilnuje tej dziurki i z uwagą obserwuje ich pracę. Mamy z nią spokój, waruje przy gnieździe od rana do wieczora. Trzmiele nic sobie z tego nie robią, wytrwale pracują znosząc pyłek do dziurki. Więcej o bardzo ciekawym życiu trzmieli można przeczytać TUTAJ, polecam Wam ten artykuł.
Z kolei pod jałowcem osiedliła się rodzinka jeży. Więcej o tej rodzince napiszę następnym razem:)
Nad stawem z kwiatka na kwiatek z liścia na liść skaczą kokoszki wodne (inaczej kurki wodne).
Jest także zimorodek, ale tego pięknego ptaka chyba nie sposób dobrze sfotografować bez profesjonalnego, bardzo drogiego sprzętu! I bez niezwykłej cierpliwości.

Wśród wiadomości o zwierzętach zamieszkujących nasze krzaki nie może zabraknąć opowieści o kotku. Mamy małego kotka!
Któregoś dnia znaleźliśmy go siedzącego na czereśni, z przerażeniem spoglądał na nas i na psy. Skąd się wziął, nie wiemy. Nikt w okolicy nie miał ostatnio kociego przychówku, więc to pewnie, jak niestety bywa u nas na wsi, kolejny podrzutek. Przez trzy dni karmiliśmy go mlekiem i karmą dla kocich juniorów, lecz nie udało nam się go złapać. Maluszek był tak płochliwy i szybki, że nie było sposobu. Przy tym jednak bardzo garnął się do ludzi. Gdy siedzieliśmy na tarasie, podbiegał w pobliże. Aż któregoś dnia podczas karmienia, mąż złapał kociątko, wsadził do klatki dla ptaków. Maluch nawet zbyt się nie bronił. Pojechał do domu moich dzieci. Był u weterynarza, okazało się, że to dwumiesięczny, zdrowy chłopiec. 
Zawładnął sercami domowników. Jest uroczym kocim dzidziusiem, upodobał sobie moją wnusię i traktuje ją jak mamę. Zasypia w nią wtulony.
Lemi, tak się nazywa koci chłopiec, jest bardzo czystym i pojętnym zwierzątkiem. Rozkochał w sobie wszystkich!
To tyle doniesień z moich krzaków. Mam nadzieję, że pogoda dopisze do końca wakacji i wszyscy wrócimy wypoczęci do swoich obowiązków.
Pozdrawiam serdecznie,

poniedziałek, 31 lipca 2017

Dziękuję...

Witam wszystkich serdecznie.

Chciałam podziękować za pamięć i życzenia imieninowe, które otrzymałam od Was drogą internetową i pocztową:)

Otrzymałam takie oto cudne karteczki:
od Ani - Nawanny.  Karteczka w moich ulubionych kolorach!

Ania zaopatrzyła mnie także w sporą ilość "przydasi" .

Pełna uroku karteczka od Krysi,.

Od Małgosi , która także oprócz karteczki obdarowała mnie wycinankami. Sliczna letnia karteczka i ciekawe wycinanki. "Przydasie" od Ani i Małgosi na pewno przydadzą się:)

Od Ani Iwańskiej.  Kartka Ani jest z ciekawego papieru, podoba mi się i dzięki niemu kartka jest jeszcze ładniejsza i bardzo oryginalna:)






Otrzymałam także śliczną, okrągłą karteczkę od Lidzi - Czarnej Damy! Z wyhaftowanym monogramem. Ach jak ja lubię te drobne, delikatne hafty. Kartki z nimi mają inny wymiar:)

Bardzo Wam kochane dziękuję, wszystkie karteczki sprawiły mi ogromną radość!

 Muszę się pochwalić jeszcze jednym, oryginalnym prezentem. To przepis na sernik jaki opracowała dla mnie Ela z bloga "Dieta moja pasja".
Polecam, jest pyszny. Spód bardzo kruchy, a wierzch, czyli sam sernik, po prostu puszek!

Jeszcze raz serdecznie dziękuje za wszystko! Życzę pięknych słonecznych dni i miłych wakacji.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Treść i zdjęcia umieszczone na blogu są moją własnością, jeżeli będzie inaczej to zaznaczę pochodzenie, a Ciebie proszę o uszanowanie mojej pracy, jeśli chcesz skopiować , to zapytaj mnie o pozwolenie. Dziękuję