My blog about my house, garden, flowers, what I think about, animals overall life in peace with nature.

And all my passions.


środa, 1 kwietnia 2020

W marcu jak w garncu

Witam serdecznie.
Dziś przychodzę do Was z wiosną w moim ogrodzie. Wszystko budzi się do życia. Krzewy mają listki, a drzewa leniwie zaczynają rozwój.
Kilka fotek moich narcyzów. W tym roku słabiej kwitną, te na trawniku, a może jeszcze czekają na swój dzień...


Bobrowe dzieło w naszym lesie za rzeką. Można powiedzieć, że las przestaje istnieć.


Powyżej kalina wonna kwitnąca nieprzerwanie od listopada ubiegłego roku. Pisałam o niej na moim blogu .
Z kolei żółty krzak to dereń, z którego owoców robię nalewki. Mam nadzieję, że tak obfite kwitnienie wróży też obfite zbiory. Tylko abym zdążyła zebrać owoce przed ptakami:) 




To mój ulubiony leśny stolik. Na nim zardzewiałe artefakty:) Lubię zbierać starocie, mające swój czas i historię.
Nad tym stolikiem będzie wisiał żyrandol zrobiony z pozostałości starego abażura. Wygiętych przeze mnie drucików i szklanych słoiczków po jogurtach. Och dużo jadłam tych jogurtów aby nazbierać słoiczki:) Mam już ich sporą ilość. Tu jest tylko pięć. Reszta czaka na swoją kolej i na pewno znajdą  zastosowanie. Tylko kiedy?







Myślę, że nocą będzie pięknie wyglądał. Niestety nie zdążyłam zrobić wieczornego zdjęcia gdyż złapał mnie...padający śnieg.

Zasypał kwiaty i drzewa, zrobiło się pięknie.


A tutaj zdjęcie jak z bajki. To zachodzące słońce zaróżowiło śnieg. Pięknie.


Mój żyrandol zgłaszam na zabawę do Reni. Ta lampa jest moim ufokiem. Kilka lat już myślałam o jej zrobieniu, ale jakoś się nie składało...  nie było czasu. Zabawa u Reni popchnęła mnie do jej sfabrykowania. Bardzo dziękuję Reniu!
Cóż jeden "ufok"zrealizowany, a czeka ich jeszcze wiele...
Pozdrawiam wszystkich serdecznie i życzę dużo zdrowia. Uważajcie na siebie.

sobota, 29 lutego 2020

Happy Valentine's Day

Witam wszystkich serdecznie. To miłe święto już przebrzmiało, a ja jak zwykle spóźniona jestem z pokazaniem prezentu, jaki zrobiłam dla mojej wnuczki z tej "wielkiej" okazji.
Anetka (lat 16) uwielbia czytać książki. I to nie byle jakie książki. Jak wiadomo, dla czytelniczki to w prezencie tylko zakładka.
Moja zakładka jest nieco inna, bo z koralików. I wygląda tak:


Zrobiona jest na krośnie. Koraliki kupiłam dawno temu, a używając je przy pracy stwierdziłam, że są nierówne. Ostatecznie w zakładce tego nie widać i cieszę się. Już od dawna  uważam, że tylko firmowe koraliki zdają egzamin. Ale też trzeba zużyć zapasy...


Polecam tę biografię, bardzo fascynująca. Życie kobiety, agentki, która potajemnie toczyła walkę z Niemcami i nie tylko w Polsce. Jeszcze napiszę, że była kobietą Bonda. Ian Fleming w pierwszej swojej powieści Casino Royale stworzył główną postać kobiecą właśnie w oparciu o życiorys bohaterki polecanej przeze mnie książki. 
Jeszcze wrócę do koralików, bo zrobiłam dla wnuczki również malutkie serduszko. 

To tyle o tym miłym święcie zakochanych.

Jeszcze jedna, ważna sprawa. Bardzo dziękuję Ewie Jurewicz, Ani Iwańskiej, Małgosi X i Lidzi za życzenia urodzinowe. Dostałam prześliczne, wiosenne karteczki.
Od Małgosi:
Od Ani :
Od Lideczki:

Bardzo dziękuję za pamięć.

Jeszcze zapomniałabym, że swoją pracę zgłaszam do Reni na zabawę - 12 prac rękodzielniczek.


Bardzo dziękuję za miłe komentarze pod ostatnim postem. Jesteście kochani:)
Życzę miłego, nadchodzącego tygodnia i słonecznej pierwszej marcowej niedzieli.
Buziaki kochani!
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Treść i zdjęcia umieszczone na blogu są moją własnością, jeżeli będzie inaczej to zaznaczę pochodzenie, a Ciebie proszę o uszanowanie mojej pracy, jeśli chcesz skopiować , to zapytaj mnie o pozwolenie. Dziękuję