My blog about my house, garden, flowers, what I think about, animals overall life in peace with nature.

poniedziałek, 27 maja 2013

Ziutek i reszta


Kiedyś obiecałem Miłym Czytelniczkom bloga Pawanny (może i paru Czytelnikom, oby było ich więcej!), że coś jeszcze napiszę. I oto nadarza się okazja: Szanowna Autorka porzuciła chwilowo swój ogród (i mnie) i udała się za morze, a ściślej za Kanał (English Chanel), gdzie ma nadzieję podpatrzeć parę angielskich ogrodów.
A ja, brzydsza część Pawanny, wykorzystuję sytuację i sprytnie wrzucam swoje parę groszy do Jej bloga.
Jedna z Czytelniczek, Stasia G., zauważyła nie bez racji, że Ania ostatnimi czasy odpuściła nieco prowadzenie bloga. Fakt, wraz z wiosną tyle zaczęło się dziać w ogrodzie, że ledwo nadążamy z wykonywaniem założonych celów (a właściwie ciągle nie nadążamy, bo zadań więcej niż możliwości). Stąd i trudno pisać na bieżąco. Mam nadzieję, że Ania po powrocie znajdzie chwilę, by opisać wszystkie zmiany oraz nowe pomysły, które pojawiają nam się niemal każdego dnia.
Na razie ja ją zastąpię i napiszę, jak zresztą obiecałem, o kaczuszkach. Ania już jeden wpis na ten temat zrobiła, ale nadszedł przecież nowy sezon i nastały nowe kaczuszki. I to jak!
Pojawiły się pary krzyżówek. Od razu wiedzieliśmy, że w naszym stawie szukają miejsca na założenie gniazd. I, oczywiście, znalazły. Najpierw nasze psy wyczuły gniazdo przy brzegu stawu, w szuwarach (oczywiście odganiamy je stamtąd), potem zorientowaliśmy się, że prawdopodobnie gniazdo jest też na wyspie. Ale to nie wszystko…
Oto, pewnego pięknego dnia na naszym stawie znajdujemy przepięknego kaczora, który wygląda zupełnie jak domowy, choć naszym zdaniem jest mieszanką kaczki dzikiej i domowej. Szybko został przez nas nazwany Ziutkiem i teraz już nawet reaguje na to imię i przylatuje, gdy wybieramy się nad staw z chlebem i wołamy go. Chyba dzięki niemu ufności nabrały też krzyżówki i razem z Ziutkiem podpływają, gdy rzucamy chleb.
Ziutek we fraku!
Ziutek płynie na posiłek

chleb je zarówno Ziutek jak i ryby!
 Ziutek dość szybko poczuł się doskonale w naszej okolicy i teraz krąży między naszym stawem a stawem sąsiadów. Podobnie jego dzicy kuzyni. I tu,  i tu są podkarmiani. Mało tego, dzikie kaczki tak się dobrze poczuły, że najpierw zaczęły podlatywać, a nawet spacerkiem podchodzić, pod dom sąsiadów, a potem także pod nasz dom. Robią to pod wieczór i czekają aż je nakarmimy. Naprawdę, wierzcie mi, to jest coś niesamowitego, Nawet nasze psy powoli już je akceptują!
Po posiłku odlot nad staw
 Wczoraj, wykorzystując chwilę ładnej pogody (bo od piątku na ogół leje deszcz) wybra
łem się nad staw, by nakarmić Ziutka. Siedział na jednym z dwóch naszych pomostów i natychmiast, gdy mnie zobaczył i usłyszał wołanie, spłynął na wodę i walczył z rybami o pożywienie. Ale oto, chwilę później, na wodę spłynęła z wyspy kaczka krzyżówka i to… z całą gromadka małych kaczuszek!
Kacza mama z dziećmi na spacerze
A więc już się wylęgły. Wydawało mi się, że jest ich siedem, ale dopiero na zdjęciach (na szczęście zabrałem ze sobą aparat) policzyłem dokładnie: mamy osiem malutkich kaczuszek z pierwszego gniazda, a teraz czekamy na następne.

Ciekawe czy to Ziutkowe potomstwo?



Jak powiedziałem, na pewno są dwie pary kaczek krzyżówek (a może więcej?), które nasza sąsiadka nazwała Romeo i Julia oraz Laura i Filon. Miło patrzeć, jak trzymają się razem w parze i jak kaczor dba o swoją partnerkę.
Jesteśmy pod wrażeniem naszego kaczego przychówku w tym roku. Może zechcą u nas zostać dłużej, może nawet na zimę?... Pomyśleliśmy, że trzeba im na wyspie zrobić domek. Idealnie nadaje się do tego ocieplona buda, w której nasze pieski ani myślały mieszkać. Stoi pusta, więc wkrótce przewieziemy ją na wyspę.

Trochę zdjęć kwitnących kwiatów nad stawem
Pozdrawiam serdecznie radosnym kwa-kwa

Paw(eł)

PS. O wszystkich innych ogrodowych wydarzeniach Ania napisze, jestem pewien, po powrocie z Albionu.


31 komentarzy:

  1. Ziutek jest fantastyczny :) Przychówek macie całkiem niezły, całe towarzystwo znakomicie się czuje w Waszym stawie i ogrodzie.
    Nie da się pokazać wszystkiego na bieżąco na blogu, co dzień w ogrodach dzieje się coś nowego, myślę, że zimą wszyscy znajdą czas :)
    Ani wiele wspaniałych wrażeń życzę!
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie były w tamtym roku. Było 5 kaczuszek. W tym roku był za duży hałas i poleciały w inne miejsce.
    To wspaniały widok, jak obok matki płyną młode, jak zwierzęta i ludzie akceptują się wzajemnie.
    Serdeczności.

    OdpowiedzUsuń
  3. Witam drugą połowę mojej bardzo miłej blogerki,odzywa się Stasia G.Bardzo fajny post. Macie chyba dość duży staw no i łagodne psy. U mnie są dwa małe jeden większy i szeroki rów i dwie pary kaczek w tym roku, poprzednio była jedna. Nie wiem gdzie mają gniazdo bo panowie na razie są sami .Tylko mój psiuniu jest nieugięty i płoszy je za każdym razem.Przynajmniej masz zajęcie i karmisz przychówek. Powodzenia.

    OdpowiedzUsuń
  4. Witaj Pawełku! Bardzo dzielnie się spisałeś i napisałeś super posta. Wiem jak trudno znaleźć czas o tej porze roku. Ogród wymaga a prac jest coraz więcej i więcej. Ziutek to prawdziwy elegant a te maleństwa zachwycające. Waszym stawem i ogrodem zachwycam się od dawna. Mam nadzieję, że Ania wróci wypoczęta i zasypie nas zdjęciami cudownych, angielskich ogrodów. Przesyłam serdeczne pozdrowienia.

    OdpowiedzUsuń
  5. cudownego wyjazdu:)
    foty fantastyczne

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudowne,cudowne,cudowne zdjęcia i klimaty.Fantastyczny blog-pozdrawiam Jola

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo szczegółowa relacja- opis ptactwa, fajne zdjęcia. a Ani życzę miłego i owocnego spędzenia czasu.... Pozdrawiam Drugą Połowę:)

    OdpowiedzUsuń
  8. No proszę jaka udana relacja :)
    Widok malutkich kaczek bezcenny.
    I jak mija czas na wygnanku? ;)
    Ściskam
    K.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Kasiu,na wygnanku fajnie, bo z najbliższymi:)

      Usuń
  9. Mam nadzieję, że Ania zwiedzi ogrody w Anglii, które zamierza i będzie nimi oczarowana. Po powrocie będzie mile zaskoczona widokiem uroczych kaczuszek. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  10. WOW!!! moja druga połowa na pewno nie popełniłaby takiego świetnego posta.... w ogóle trochę się z mojego blogowania podśmiewa...hmm....muszę mu na ambit wjechac ;-)).
    Kaczuchy świetne a zdjecia cudne- pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  11. Urocza rodzinka i bardzo ładne zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
  12. Dziękuję wszystkim czytelnikom w imieniu mojego M, komentarze podtrzymują Go na duchu podczas mojej nieobecności! buziaki wszystkim zostawiam!

    OdpowiedzUsuń
  13. MIłego pobytu dla Ani oby wypoczęła i zwiedziła wszystkie najpiękniejsze zakątki z kwiatami :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Polecałbym odchodzenie od karmienia kaczek chlebem, jest on dla kaczek jak fast food. Pieczony chleb obecnie zawiera dużo polepszaczy, sztucznych dodatków nie to co kilkanaście lat temu. Ale przed wszystkim zawiera sól która jest niezdrowa dla kaczek, chleb zakwasza im żołądek. Zawiera dużo węglowodanów nie zdrowych dla kaczek.

    Najprościej karmić je płatkami owsianymi tzw. górskie. Najlepiej zbożami;pszenica, jęczmień, owiec ,owoce, warzywa np gotowane ziemniaki czy marchewką bądź też surowa starta marchewka na tarce ( na większych oczkach :-D ) poszatkowana kapusta.

    Jeśli więc już dokarmiamy to naturalnym pożywieniem, w dobrej wierze ale niestety w błędnym przekonaniu ptaki wodne dokarmiane głównie w parkach tylko chlebem później cierpią

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo Ci dziękuję! To bardzo ważna wiadomość!

      Usuń
    2. Proszę bardzo, czekam teraz na odpowiedź jak kaczuszki zareagowały na nowe menu. Można im wykładać je gdzieś na brzegu ale też nie za dużo mają teraz wystarczająco dużo pożywienia:) W zimie taka pomoc będzie nieoceniona :)
      Pozdrawiam

      Usuń
  15. Zdjęcia są piękne i trochę Ci zazdroszczę tych kaczych rodzinek. To jest piękne móc oglądać je co dzień. Dziękuję koleżance z góry za informację o karmieniu kaczek.
    Pozdrawiam serdecznie i zapraszam do mnie Zosia.

    OdpowiedzUsuń
  16. Również przyłączam się do gratulacji dla szanownego M.
    Opowiastka wciąga, trzyma w napięciu i kończy się happy endem !

    OdpowiedzUsuń
  17. Świetny tekst- lekki, przyjemny i do tego ubarwiony pięknymi zdjęciami. Zwierzęta znają się na ludziach, więc wiedzą w pobliżu kogo będzie im dobrze. :-))
    Pozdrawiam tandem pt. PAWANNA.

    OdpowiedzUsuń
  18. Śliczna kaczuszkowa rodzinka :) tak tu u Ciebie miło i przyjemnie :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo ciekawe. Poszperałam w informacjach, bo Ziutek mnie zaskoczył i znalazłam!
    "Często powstają międzygatunkowe mieszańce, nawet spoza rodzaju Anas. Nierzadko zdarza się tak też z kaczkami domowymi. Wtedy powstałe hybrydy mają część upierzenia białą, nie jest określone gdzie, z wyjątkiem rodzaju Anas krzyżować się może z gatunkami z rodzajów Aix, Alopochen, Anser, Branta, Tadorna, Cairina, Aythya oraz Somateria." Warto wiedzieć.
    Bardzo fajne fotki.
    Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieki za wiadomości,tak tez myślałam, że to mieszaniec:) Teraz znalazł sobie panienkę, kaczuszkę krzyżówkę, pieknie przed nią tańczył:)Pozdrawiam.

      Usuń
  20. Obserwacja życia kaczych rodzin to prawdziwa frajda:)))Straszne z nich łakomczuchy;)O tej porze roku mają jedzenia w bród i jeszcze im mało;)))!!!???Chyba godzinami siedziałabym nad stawem:)A zdjęcia super:)Pozdrawiam :)! LidiaL

    OdpowiedzUsuń
  21. Pięknie u Was... na naszym stawie też są ...

    OdpowiedzUsuń
  22. Witaj
    Ach podziwiam te kaczki , zwłaszcza to jest najlepsze że same sobie je wybrały ,moje kaczuszki siedzą jeszcze na jajach ale lada dzień myślę że będą już maluchy :)
    Pozdrawiam Ilona

    OdpowiedzUsuń
  23. Bardzo lubię kaczki krzyżówki,tutaj u Ciebie piękne zdjęcia rodzinki kaczej.Zachwyciłam się Ziutkiem-niesamowity:)
    Pozdrawiam i zapraszam

    OdpowiedzUsuń
  24. Bardzo ładne zdjęcia. Zapraszam do mnie origamiiptaki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  25. You are blessed with such beautiful friends!


    Animals
    teach us
    that there are many
    different ways
    to live and
    to love.

    ALOHA to YOU
    from Honolulu
    Comfort Spiral
    =^..^= <3

    OdpowiedzUsuń
  26. Wydaje mi się, że Ziutek to jest kaczka piżmowa lub piżmówka amerykańska.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za pozostawienie śladu odwiedzin na moim blogu...

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Treść i zdjęcia umieszczone na blogu są moją własnością, jeżeli będzie inaczej to zaznaczę pochodzenie, a Ciebie proszę o uszanowanie mojej pracy, jeśli chcesz skopiować , to zapytaj mnie o pozwolenie. Dziękuję