My blog about my house, garden, flowers, what I think about, animals overall life in peace with nature.

czwartek, 30 stycznia 2014

Ziutek zimą

      Zima przyszła do nas późno, ale za to z wielkim mrozem i opadami śniegu. Marzyłam, że w tym roku będzie łagodniejsza i taka ciepła, jak na przykład w Paryżu. Kwitną tam w tej chwili wiosenne kwiaty. Niestety, nasza szerokość geograficzna nie pozwala na tak daleko idące zmiany. Pozostaje tylko dziękować aurze, że zima zawitała dopiero pod koniec stycznia.
      Najbardziej szkoda mi dzikiej zwierzyny i ptaków. Ptaki zaczęły urzędować stadami w naszych karmnikach. Gdy nie było śniegu, karmniki świeciły pustkami.
Jak może pamiętacie mamy dziką kaczkę (jakaś mieszanka), Ziutka. Pisałam o nim TUTAJ, zainstalował się u nas wiosną i został, bo jest mu tu bardzo dobrze, chyba także zimą. Mało tego, że miał do dyspozycji nasz staw, to jeszcze akwen naszych sąsiadów-przyjaciół.
      Z czasem stał się "naszym wspólnym" Ziutkiem, rezydującym raz na jednym, raz na drugim stawie. Przelatuje sobie z wody na wodę, w zależności od swego kaprysu, bądź okoliczności, jakimi mogą być np.: zbyt duży gwar albo brak towarzystwa albo nocne wizyty drapieżników. A że Ziucio lubi towarzystwo i do tego towarzystwo człowieka, to zawsze jest tam, gdzie się więcej dzieje...
     Oczywiście, jest przez nas regularnie dokarmiany, co szczególnie ważne teraz, w zimie. Codziennie wykładamy mu pszenicę, a przy okazji prowadzimy z nim rozmowy. Gdy widzi jak ktoś do niego idzie, potrafi podfrunąć bliżej. Nie boi się psów i nauczył się jeść z ręki. Gdy go wołamy, Ziuciu!, stroszy piórka na głowie (powstaje mu czubek) i przekrzywia główkę. Jest uroczy :)

Na poniższym zdjęciu właśnie stroszy czubek!
kaczka krzyżówka zimą, napowietrzanie stawu zimąkaczka krzyżówka zimą, napowietrzanie stawu zimą

Dostał w spadku psie budy (po jednej na staw, psy nigdy w nich nie mieszkały), jako zimowe domki. Staw, na którym zimą przebywa, cały czas jest napowietrzany, aby woda nie zamarzała. Woda jest w obiegu zamkniętym, pobierana ze stawu elektryczną pompą, wylewa się z rury wielkim strumieniem, dzięki temu w tym miejscu woda nie zamarza. Wszystko dla Ziucia, aby mógł pływać i w razie niebezpieczeństwa mógł uciec na wodę.

kaczka krzyżówka zimą, napowietrzanie stawu zimą
Ziutkowe towarzystwo

Ziutek do tej pory miał wielu przyjaciół wśród kaczek krzyżówek, raz było ich nawet 20 sztuk! Korzystały też z wykładanego jedzonka i również przestały się nas obawiać. Ale ostatnio nasz Ziucio był samotny, kaczki gdzieś odleciały. Ciekawe gdzie, bo tylko w tym miejscu woda nie jest skuta lodem, nawet rzeczka całkiem zamarzła!
Boimy się, aby kaczor nie przymarzł do lodu, bo uwielbia na nim stać i to bez ruchu. Schodzimy do niego często w dzień, a nawet i nocą, aby się rozruszał. Ech.... Takie to mamy ptasie obowiązki :) Ale miłe obowiązki, bo wiemy, że nasi skrzydlaci przyjaciele mają u nas dobrze, a jedzenia i opieki pod dostatkiem :)
    Ostatnie mrozy - a było u nas w nocy sporo poniżej minus 20 stopni - spowodowały, ze Ziutkowi po kąpieli w przerębli zamarzają pióra. Teraz więc pojawił się pomysł, by rozgrzewać go urządzeniem typu farelka lub dmuchawa. I dziś zostało ono zainstalowane na brzegu - Ziutkowi się spodobało, siedzi w pobliżu. W tej chwili wprawdzie na termometrze jest "tylko" minus 13, ale ze względu na b. silny wiatr, temperatura odczuwalna - wg serwisu AccuWeather - sięga minus 30 stopni.

 Na zdjęciu poniżej, spacer kaczek po lodzie:)
kaczka krzyżówka zimą, napowietrzanie stawu zimąI wróciło kilka innych kaczek! Ziutek znów nie jest samotny. Zapewne, jak my, marzy o ociepleniu, które podobno przyjdzie za dwa dni. Oby :)


Pozdrawiam wszystkich serdecznie!
Witam nowych obserwatorów, bardzo mi miło, że dołączyli do mojej witryny. 

Pawanna

72 komentarze:

  1. Aniu wcale się nie dziwię Ziutkowi, że nie chce nigdzie odlatywać a gdzie mu będzie lepiej skoro nawet ciepłą dmuchawę mu włączacie :)) Pięknie ta zima wygląda w Twoim ogrodzie :) Pozdrawiam cieplutko i byle do wiosny ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj Joasiu, czekam WIOSNY! W zimie zapadam w sen:(

      Usuń
  2. Dogadzacie Ziutkowi i nie tylko zresztą jemu, Dbacie, by woda nie zamarzła, by im było cieplej, no i oczywiście dokarmiacie. Brawo ! Ziutek jest uroczy :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Gigo za odwiedziny, pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  3. Witaj Aniu ! Ale piękny Ziutek, i tak słodko wygląda z czubkiem. Dobrze że zamieszkał ze wspaniałymi przyjaciółmi, którzy tak troszczą się o niego. Wspaniale że ma też swoje kacze towarzystwo. Ja w ramach ptasich obowiązków pilnuję aby kotki sąsiadów nie dostały się do karmników. Moje ptasie towarzystwo powiększyło się o 13 trznadli i dla nich właśnie musiałam rozłożyć ziarno na tacach na ziemi. Koty podchodzą, wygrzebują ziarno i straszą ptaki...i robię kilka rundek po ogrodzie dla bezpieczeństwa mojego ptactwa.
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Elu, to Ty także masz dużo pracy przy ptasim dobytku:) Trznadle rzeczywiście jedzą ziarno tylko z ziemi, nie wchodzą do karmników. Pilnuj je przed kotami:) Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  4. Jak fajnie po całym dniu przeczytać Twoją opowieść o biednej ptaszynie ,która poznając Was stała się bogata.Musisz Aniu bardzo kochać go skoro nawet zapewniacie mu takie ciepełko i podgrzewacie grzejnikiem .Ja to mogę tylko podgladać teraz wróble i sikorki przez okno ,na nic więcej nie mogę liczyć.Za to wiosną stada gęsi kilka razy dziennie przelatują nad moim domem i tego już wypatruję tęskniąć za takimi widokami.
    Spokojnej nocki i pozdrowionka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Danusiu, ja także tęsknię za widokiem kluczy gęsi, jaki cudowny słychać jazgot! Serce się wtedy cieszy:) Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  5. Witaj Aniu, uwielbiam Twoje opowieści. Cudnie macie na stawem z rodziną kaczą. I pracy co nie miara z dokarmianiem. My dokarmiamy ptaki w karmnikach, a za ogrodzeniem pod lasem wystawiamy pojemniki z kapustą, marchewką i jabłkami, dla zajęcy i saren. Żal mi zwierząt, że nie mogą się ogrzać, wszędzie gdzie się znajdą, pełno śniegu. Mam nadzieję, że zima będzie krótka i szybko da za wygraną z wiosną.
    A Ziutek? Coś mi się wydaje, że on do Was uciekł spod tasaka. Ma wygląd pięknie, równiutko ubarwionej kaczki piżmowej. Wskazywać może na to charakterystyczna skóra wokół oczu. Jeśli tak, to jest to młoda kaczka (kaczor?), bo w miarę wzrostu tej skóry przybywa i tworzą się korale, które są delikatniejsze u kaczek niż u kaczorów. Ale to tylko takie moje przypuszczenia, nie wiem na pewno :)
    Na pewno, to jemu u Was jest bardzo dobrze.
    Pozdrawiam Efka.

    OdpowiedzUsuń
  6. jak zwykle u Ciebie uraczyłam się pięknymi zdjęciami :)
    pozdrawiam cieplutko ,może trochę ta zima odpuści ....

    OdpowiedzUsuń
  7. ojaciepierdziu! nawet dmucha mu włączacie???? no to ma chłopak wywczasy u Was....ja bym sie nie ruszała na krok!! Super- jesteście niesamowici, ale to już nie od dzis wiadomo!
    ocieplenia i Wam i sobie i Ziutkowi życzę! całuski

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przygarnięty został, więc trzeba teraz ponosić konsekwencje swojego czynu:) Niech się wczasuje chłopaczysko, a my dzięki niemu mamy robotę:) Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  8. chciała bym powtórzyc za Ystin-ojaciepierdziu! ależ Wy jesteście kochani:)gdzie Ziutkowi będzie lepiej:)buda,dmuchawa jedzonko napowietrzana woda:)))no to jeszcze musicie pomyslec o podgrzewanej wodzie:))))tylko wtedy to stado macie jak w banku:)))))a u nas wczoraj -7 a dziś +7,więc może i do Was dojdzie:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bożenko, aby ta plusowa temperatura jak najszybciej do nas doszła! Bardzo sobie tego życzymy:) Pozdrowionka.

      Usuń
  9. Aniu jak tam u Ciebie jest pięknie;)
    Widać,że kochacie zwierzęta i robicie wszystko,żeby żyło im się u Was wspaniale.Nie dziwota ,że Ziutek chce zostać ,gdzież będzie mu lepiej niż wśród ludzi,którzy mają takie serducha;)
    Zazdroszczę Ci tego miejsca;)
    Pozdrawiam ciepło ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ilonko za te ciepłe słowa. Pozdrawiam Cię serdecznie z zimnego wschodu Polski. U Ciebie jest dużo cieplej, masz fajnie. Takie zimy bym sobie życzyła:)Buziak.

      Usuń
  10. Ziutek to cwaniura wczasuje sie u Was i tyle :)) A tak poważnie to macie wielkie , ogromne serducha :) Pozdrawiam serdecznie życząc ciepełka i szybkiej wiosny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Edytko, Tobie także życzę ciepełka:) Pozdrawiam.

      Usuń
  11. ja tam już na wiosnę czekam :-)

    buźki

    OdpowiedzUsuń
  12. Podgrzewanie Ziutka dmuchawą to hit roku! Ptaki też czekają na wiosnę, tak jak my :)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Talibro, muszę sobie zapamiętać, że to hit roku:) Pozdrawiam.

      Usuń
  13. Wracam do swojego poprzedniego postu, Aniu. Rozmawiałam z panem, który hoduje kaczki i gęsi i jestem już na 99.9% pewna, że Wasz Ziutek, to kaczka piżmowa :) Dlatego taki ufny jest i przychodzi na zawołanie, bo to stworek pierzasty hodowlany domowy :) Tylko skąd on uciekł i gdzie mu tak źle było, że wybrał się poszukać nowych ludzi? To chyba tylko on zan odpowiedź na to pytanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Efcia! Dziękuję za zainteresowanie moim Ziuciem. Mamy z nim przyjemnie i zawsze coś się dzieje:) Zapomniałam dopisać, że czapla też do nas zagląda.:)

      Usuń
  14. Uwielbiam historie o zwierzętach. Ziutek jest uroczy. A Wy kochani, że tak o niego dbacie. W każdej Twojej historii jest wielka miłość do przyrody. Pozdrawiam gorąco!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Kasiu za miłe słowa pod naszym adresem. Pozdrawiam cieplutko.

      Usuń
  15. Prześliczny kaczorek. Może zostanie na zawsze i przywoła do siebie jakąś piękną, skrzydlatą pannę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiosną prężył się przed kaczuszką, ale nie wiem co z tego wyszło:) Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  16. Pozdrowienia dla Ziutkai dla dbających o Niego:)))

    OdpowiedzUsuń
  17. Ta opowieść jest jak bajka o Ziutku i dzielnych opiekunach. Jesteście Aniu niesamowici! Ziutek jest uroczy i pewnie czuje się u Was bezpiecznie. Piękne zdjęcia zrobiłaś. U nas dzisiaj w dzień było już 3 stopnie na plusie. Mrozy odpuściły ale nie jestem pewna na jak długo. Byle do wiosny Anulko. Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak Ewuś, aby do wiosny! Już nie mogę się doczekać, najważniejsze, że dni są dłuższe to i inne samopoczucie. Pozdrawiam.

      Usuń
  18. Wspaniali jestescie dla Ziutka i swietnie dbacie o zwierzeta . Piekne miejsce wspaniala lokalizacja dla ptakow :))) Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa, pozdrawiam.

      Usuń
  19. Aniu z Ziutka jest kawał przystojniaka :) Jak ja ci zazdroszczę, że masz takie cudowne miejsce na ziemi :) Zima też potrzebna, bo po zimie inaczej smakuje wiosna :) Dnia przybywa więc idzie ku wiośnie... Pomysł z farelką dla Ziutka jest rewelacyjny... jak kaczki rozniosą wieści o podgrzewanym SPA to dopiero będziecie mieć towarzystwo :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. SPA! masz rację, to wypoczynek dla biednych ptaków wodnych. Wszystko w koło zamarznięte! A u mnie woda, jedzonko i ciepły powiew:) Pozdrawiam.

      Usuń

  20. Nie wiedziałem, że masz takie urządzenia na stawiku :) Nie zamarznięta woda w zimie przyciąga wszystkie gatunki ptaków. Jeśli masz staw blisko domu mogłabyś przez okno wypatrywać jakie ptaki przylatują.
    Ostatni kadr ze stawem fajnie wyszedł :)

    ps. co do liczenia formularz można wypełnić do 3.02.14 na podstawie tego co pamiętasz :) i tak jak przylatują do Ciebie ptaki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj dzięki za informacje, zajrzę na tę stronę! Widziałam tego dnia czaplę siwą, mieszka w lesie na drzewie, słychać ją nocą. Pozdrawiam.

      Usuń
  21. Piękna opowieść o Ziutku,gdzie mu będzie lepiej.Jesteś niesamowita i pięknie dbasz o naszych skrzydlatych przyjaciół.U mnie kaczki odleciały ,a w ogrodzie w karmnikach i pod nimi buszują sikorki,kosy grubodzioby i nawet pod krzakiem zamieszkał bażant.Niestety codziennie pod innym i gdy idziemy z ziarnem to nigdy nie wiadomo spod którego wyskoczy z krzykiem bażant.
    pozdrawiam serdecznie

    .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Lucy, grubodzioby były tylko raz w naszym karmniku, a właściwie na krzaku ognika gdzie zachowały się żółte owoce. Dawno ich nie widziałam. Bażanty mieszkały pod krzakami w ubiegłym roku, w tym jakoś nie przychodzi:) Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  22. Aniu dzięki Tobie czuję się jakbym była na spacerze, nie wychylając nosa z domku! :))))
    Ziuciu natomiast jest totalnie przecudowny, ma piękne oczy, wspominałaś mu o tym? (:
    Hihi. :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę mu powiedzieć:) Na pewno będzie szczęśliwy:) Pozdrawiam:)

      Usuń
  23. Cześć! Bardzo podoba mi się Twój blog! Jest świetny! Ja również prowadzę bloga o ptakach ;) Zajrzysz? A może tak wspólna obserwacja? Bardzo proszę! :) Zapraszam! www.kochamptaki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa. Już idę zajrzeć do Ciebie:) Pozdrawiam.

      Usuń
  24. Świetny taki "nieczłowieczy" przyjaciel - mam nadzieję, że pogoda nie sprawia mu kłopotów, bo po tym co pokazują w TV Twoje okolice to prawie Antarktyda :)
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety pogoda jest straszna i Ziuciowi zamarzają skrzydełka:( Stąd pomysł z podgrzewaniem. Pozdrawiam.

      Usuń
  25. Aniu :) gdzie Ziutek miałby lepiej :) widzę, ze jesteś podobnie "odjechana" jak ja - oczywiście pozytywnie :) zawsze myślisz o zwierzętach, masz na względzie ich potrzeby :) Masz wielkie i pełne miłości serducho :) :) :) Pozdrawiamy Twój cały zwierzyniec :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Justynko, dziękuję Ci za dobre słowo:)

      Usuń
  26. Macie dobre, wielkie i kochane serca - nigdy nie słyszałam aby tak dbał o ptaki jak Wy - Ogromny ukłon w waszą stronę - Ziutek z pewnością Wam się odwdzięcza i nigdzie nie pójdzie bo wie , że ma Was - kochane serduszka - jestem pod wrażeniem pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że nie odleci. Dzięki niemu jest kolorowo tej zimy:) My i sąsiedzi mamy o kim myśleć:) Pozdrawiam.

      Usuń
  27. Mieszkasz w pięknym miejscu, dlatego Ziutek zamieszkał u właśnie u Ciebie. Ja również uwielbiam przyrodę i postaram się zaglądać tutaj częściej. Pozdrawiam Serdecznie:))

    OdpowiedzUsuń
  28. Wspaniała opowieść! Trochę zazdroszczę Ci tego obcowania z przyrodą, ale cieszę się że i tak mam lepiej niż ludzie w miastach.
    Jesteście wspaniałymi ludźmi i zwierzęta to czują.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za te słowa:) Pozdrawiam serdecznie:)

      Usuń
  29. Cudne zdjęcia. Kaczki kolorowe ślicznie
    Fajnie ma się ten Ziutek - ma Was i kaczki. Co mu więcej potrzeba.
    Zima taka jest niefajna. Krokusy zaczynają wychodzić z ziemi. Gorzej będzie jak przyroda ruszy a ona wróci..

    Pozdrawiam lutowo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytam, że też nie przepadasz za zimą. Ja też czekam wiosny, ONA - to lekarstwo dla duszy:) Pozdrawiam.

      Usuń
  30. Ziutek jest piękny i na dodatek prawdziwy z niego szczęściarz,że ma takich opiekunów:)))) Nie wiem,czy jest coś na świecie piękniejszego niż możliwość obcowania z przyrodą:)? Zachwycanie się każdym robaczkiem,roślinką,obserwacja ich zycia itd.,itd... Cudnie Aniu! Czy u Ciebie też tyle śniegu? Podają w tv,że lubelszczyzna zasypana!Pozdrawiam:)))))! LidiaL

    OdpowiedzUsuń
  31. Cudowny Ziutek...mam wrażenie,że dumnie pozuje do zdjęć....azdjęcie wyszło super
    pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  32. Ziutek i kaczki na lodzie, cudownie, przyroda jest pieknaaaaaaaaaaa!!! pOZDRAWIAM!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, przyroda jest piękna:) Pozdrawiam!

      Usuń
  33. tSuper blog:D wiesz cos żebym ja dopiero o nim się dowiedział? przestań. Takie blogi to nazwy trzeba krzyczeć:D Obserwuje i licze na to samo:D www.rzemlik.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieki:) Na pewno zajrzę do Twojego Lasu.

      Usuń
  34. świetna opowieść a ptak przeuroczy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Małgosiu,pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  35. Fantastyczne zdjęcia! Fotografie zawsze mnie przyciągają, a odkąd mój Konrad fotografuje, wciągnęłam się i ja!
    A Ty Aniu robisz świetne fotki, ptactwo jest fantastyczne!

    OdpowiedzUsuń
  36. Ziutek jest wspaniały :) To wielkie poświęcenie podłączyć mu farelkę aby nie zamarzł ale wiem co to znaczy ja do mojego Bruna też robiłam wszystko aby te mrozy przetrwał :) Pozdrawiam Ciebie i Ziutka :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Wydaje mi się, że Ziutek to kaczka piżmowa / piżmówka amerykańska i w naszym klimacie jest mu troszkę za zimno.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za pozostawienie śladu odwiedzin na moim blogu...

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Treść i zdjęcia umieszczone na blogu są moją własnością, jeżeli będzie inaczej to zaznaczę pochodzenie, a Ciebie proszę o uszanowanie mojej pracy, jeśli chcesz skopiować , to zapytaj mnie o pozwolenie. Dziękuję