My blog about my house, garden, flowers, what I think about, animals overall life in peace with nature.

niedziela, 24 lutego 2013

Jak zbudować prostą wędzarkę?

 Moje porady w tym temacie ...


Jak zbudować prostą wędzarkę?Pamiętam z dzieciństwa, jak moi Dziadkowie przygotowywali mięso do wędzenia, robili kiełbasy i piekli kaszankę. Takie smaki i zapachy pozostają na zawsze. Toteż moje zmagania z wędzeniem podyktowane były pamięcią tych zapachów, które bywały w ogrodzie moich Dziadków. Po latach chciałam je przypomnieć u siebie, niejako kontynuując rodzinne tradycje.
Pisząc post o zabawie w wędzenie, dostałam pytanie, jak taką najprostszą wędzarnię zbudować.

Wiadomo, własna wędlina jest znakomita, przewyższa smakiem i wyglądem te kupowane w sklepach.






Poniższy szkic przeze mnie narysowany przedstawia przekrój takiej najprostszej wędzarni z metalowej beczki.

Jak zbudować prostą wędzarkę?


Jak zbudować prostą wędzarkę?
beczka, którą wkopałam w ziemię
Wędzarkę zbudowałam sama i właściwie według własnego pomysłu. W wolnych chwilach pomagał mi mój M., on też tej zimy dokonał modernizacji.
Sama budowa to doprawdy nic trudnego, potrzeba tylko trochę miejsca, czasu i pomysłu. Wykorzystałam starą beczkę i rurę aluminiową, rozciągającą się jak harmonijka.

Jak zbudować prostą wędzarkę?
widać rurę - komin, zostanie przysypany ziemią
Najlepiej budować na małym wzniesieniu - to znaczne ułatwienie pracy. Rura-komin, wkopana pod kątem, łatwo przewodzi dym. Można też budować na płaskim terenie, ale wtedy głębiej wkopujemy się w ziemię, aby uzyskać odpowiednie nachylenie dla komina. Moja rura ma około 2,5 m, jeżeli chcemy wędzić zimniejszym dymem, zwiększamy długość rury do 3-4 m.

Jak zbudować prostą wędzarkę?
dno wędzarki, widać koniec komina, tutaj wsypałam gruz





 Duża metalowa  beczka po farbie z odciętą góra i dołem (nad odcięciem męczył się mój M), oczywiście uprzednio kilkakrotnie wypalona wewnątrz, stanowi trzon mojej wędzarni. W środku beczki zamocowana jest metalowa siatka (na zdjęciu obok jeszcze jej nie ma), którą można podnieść do góry, w razie gdy jakaś wędzonka spadnie z haka :) Haki z grubego drutu wygięliśmy sami i wieszamy je na kracie utworzonej z tego samego drutu. Krata ma duże otwory, aby bez problemu można było spuścić mięsko :)
Beczkę zagłębiamy w ziemi, dołem wyprowadzamy koniec rury i obsypujemy gruzem. Po co? Otóż umacnia on beczkę i nie pozwala na wypiętrzanie ziemi krecikom. Można dół zalać cementem, ale ja zrobiłam właśnie tak, nie chciałam murować. Gdy wędzę, beczkę przykrywam grubym materiałem, może być to koc lub gruby ręcznik. Jeżeli nic się nie dzieje, nie wędzę, przykrywam odciętym dnem beczki.

Jak zbudować prostą wędzarkę?
palenisko


Jak zbudować prostą wędzarkę?
2008 rok - pierwsze wędzenie













Palenisko to wykopany dół w ziemi, od niego odchodzi komin. Rozpalamy w nim drewno, najpierw suche, mocno nagrzewając wędzarkę. Do tak nagrzanej wkładamy zapeklowane mięso, przykrywamy grubym materiałem i zaczynamy zabawę...
Jeszcze nie napisałam, że przed włożeniem do wędzenia, nasze szynki musimy ładnie i ściśle obwiązać lub włożyć w specjalne siatki i wysuszyć z zalewy.

Następnie, jeżeli mamy, używamy świeżych gałęzi, dają więcej dymu, a od ich gatunku zależy kolor, smak i zapach naszej wędzonki.
Najlepsze drzewo to olcha, używa się jej właściwie do każdego rodzaju mięsa i ryb. Potrawom nadaje złocistożółty kolor do brązowego.
Ja też używam olchy, ale także dębu, drzew owocowych, a nawet gałęzi lilaka. Lilak nadaje charakterystycznego kwiatowego zapachu.
W końcowej  fazie, bezpośrednio do paleniska, można też dodać suszonych ziół, czosnku, papryki czy pieprzu, co spowoduje powstanie dużej ilości aromatycznego dymu i nada potrawom wspaniałego smaku.

Gdy nie mamy metalowej beczki, budujemy bardzo prostą wędzarnię z desek o podwójnych ścianach, aby utrzymać ciepło i aby dym nie uciekał przez szpary.

Jak zbudować prostą wędzarkę?

       Na pierwszym planie moje wrzosowisko przy "historycznej" złamanej wierzbie, dalej widać wędzarnię.


Mój przepis na marynatę
4 goździki,
10 ziarenek pieprzu,
15 ziarenek ziela angielskiego,
6 liści laurowych,
4-5 ząbków czosnku,
2 łyżki soli,
1 płaska łyżka cukru (w lecie nie dawać),
1 płaska łyżka kolendry,
1 płaska łyżeczka saletry,
4 litry wody

        Wszystko gotuję przez 10 minut, gdy dobrze wystygnie wkładam mięso i całość trzymam w zimnym pomieszczeniu przez dwa tygodnie, codziennie przewracam. Im dłużej mięso będzie w marynacie, tym bardziej  się zaróżowi  i  zmięknie.
Tak zapeklowane mięso możemy też upiec w piekarniku, lecz wędzenie jest nieporównywalnie lepsze!

Zachęcam do wybudowania własnej wędzarni, to naprawdę łatwe, a jaka wielka przyjemność w wędzeniu, a jak smakuje wędlina! Pycha...

irga płożąca z wrzosowiska


Serdecznie pozdrawiam 

Pawanna

32 komentarze:

  1. Też mamy taką z beczki i drzewem olchowym wędzimy.Najczęściej ryby.
    Ale chętnie zastosuje marynatę jaka podajesz bo może na święta coś zrobimy.Mmmmm,zapachniało mi
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ciekawa jestem czy Ty w tym uczestniczysz:)

      Usuń
  2. Jaka fajna ta wędzarka a takie wędlinki to rozkosz dla podniebienia :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czekałam na ten post. Rozmawiałam z mężem i może nam się uda w tym roku coś takiego zrobić. Bardzo kusi mnie do tego smak wędzonych w ten sposób wędlin. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. koniecznie Gigo! to łatwa konstrukcja, nic murowanego, potrzebne tylko chęci:)

      Usuń
  4. Jesteś nie samowita, Ja też dużo robię prac męskich, ale nie wiem czy bym się odważyła zrobić taką wędzarnię. Chcę bardzo mieć, ale zostawię to mężowi. Wędlinki pycha.Już czuję ten zapach. Pozdrawiam Zosia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ok, zostaw budowę mężowi, ale musisz mu dokuczać aby zaczął budowę:) Nie ma to jak zabawa w wędzenie:)

      Usuń
  5. No Aniu, ujawniłaś swoje nowe talenty! Jestem pod wrażeniem. Też bym się może skusiła tylko nie bardzo mam miejsce. Kto wie, mojemu M. też się marzy...Piękne wrzosy. U mnie jakoś marnie rosną i mam ich niewiele. Miłego dnia Ci życzę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewuś, jeszcze nie wszystkie ujawniłam! ciągle coś nowego wymyślam, a prace męskie lubię:)

      Usuń
  6. o rany jesteś niesamowita!!!!świetna wędzarnia aż mi takim mięskiem zapachniało.....
    pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo ,bardzo mi milo ,ze napisalas tak dokladnie co i jak zrobic ...Ciekawi mnie jeszcze ile czasu trzeba trzymac te wedliny w beczce z dymem ...jak dlugi jest czas wedzenia ? ,no i czy caly ten czas trzeba podkladac do ognia ? Lisciami tez mozna palic ,czy tylko drewnem ? Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. masz rację Madziu, na ten temat opracuję następny post!

      Usuń
  8. Skąd ja to znam :) też taką mamy na podwórku :) a smak i zapach tkich wyrobów - nie do opisania :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cieszę się, że nie tylko ja mam taką pasję:)

      Usuń
  9. Chyba skorzystam :)Tylko wędzarni nie mam. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kris, nic prostszego...wszystko opisałam, do dzieła!

      Usuń
  10. Takie mięsko i wędlinki, aż ślinka cieknie, też takie pamiętam:))
    Niestety, przy malutkiej działce dym wchodzi w okna sąsiadów i to juz nie jest fajne:(( chociaż chciałoby się.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tu niestety masz rację, chyba, że sąsiedzi doniosą swoje wędliny do wędzenia!

      Usuń
  11. Dziękuję!!! Nie mogłam otworzyć tego wpisu, dopiero po napisaniu następnego mi się udało. Bloger potrafi...
    Teraz przestudiuję i może uda mi się namówić kogo trzeba do działania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gaju, konieczna jest namowa tego kogo trzeba:)pozdrawiam, dalszy ciąg w nowym poście:)

      Usuń
  12. Nie ma jak własnoręcznie przygotowana wędlinka! Jakiś czas temu też pisałam o tym u siebie ;)
    Właśnie czekamy na nowy zakup z Polski a mianowicie szynkowar. Zobaczymy co to będzie ;)
    Pozdrawiam
    K.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jakaś nowoczesna maszyna! Ale na pewno szynki wyjdą znakomite!

      Usuń
  13. super patent z tą wędzarką:) ciekawa jestem czy kiedykolwiek będę miała u siebie? pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
  14. Gratuluje pomysłowości. Ja zamiast szydełka wolę np. młotek :) A wrzosowisko cudowne, tworzy piękny "dziki" zakątek.

    OdpowiedzUsuń
  15. No nie! Kobieta wędzarz! Gratuluję pomysłowości, jesteś przedsiębiorczą babeczką:)Lubię takie wędlinki, smak nie z tej ziemi:)
    pozdrawiam
    Lecho

    OdpowiedzUsuń
  16. Dzień dobry :))))
    Wspaniały patent i wspaniale, że Pani zechciała się nim podzielić. My... a raczej mój mąż, bo ja nie mam bladego pojęcia o tych sprawach, utknął w budowie wędzarni i może jak pokażę Pani artykuł to ruszy z miejsca :)))) Bardzo, bardzo dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Aniu właśnie miałam pisać do Ciebie z prośbą o wypróbowaną marynatę,a tu mam już podany
    Po latach westchnień stałam sie szczęśliwą posiadaczką wędzarni i cieszę sie jak dziecko:D
    pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. życze smacznego wedzenia!
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  18. Hello! I could have sworn I�ve visited this website before but after browsing through many of the posts I realized it�s new to me.
    Anyhow, I�m definitely pleased I stumbled upon it and I�ll be bookmarking it and hecking back regularly!

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za pozostawienie śladu odwiedzin na moim blogu...

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Treść i zdjęcia umieszczone na blogu są moją własnością, jeżeli będzie inaczej to zaznaczę pochodzenie, a Ciebie proszę o uszanowanie mojej pracy, jeśli chcesz skopiować , to zapytaj mnie o pozwolenie. Dziękuję