Niestety poszłam na łatwiznę, nie chciałam opuścić Danusinego koloru i przygotowałam konia malowanego farbami wodnymi. Nie jest piękny, malowany na technicznym papierze, szkolnymi farbami... ale jest śliwkowy! Dawno nic nie malowałam, stąd koń jest nieco "byle jaki", ale śliwkowy!
Trudno było zrobić dobre zdjęcie, za co bardzo przepraszam.
Najpierw sobie naszkicowałam...
Później pomalowałam ...
Dodałam passe partout, aby ładniej wyglądał. Drugie zdjęcie przedstawia mojego konika w innym kolorze, lampa błyskowa zmienia zabarwienie.
Mam nadzieję, że nasza Danusia zaakceptuje moją interpretację śliwkowego koloru.
I baner do pierwszej części zabawy w "Cykliczne kolorki":

Druga część zabawy to mój carving - mały wieloryb z oberżyny.

Tryskająca woda... powstała z pora:)
Banerek:
Mam nadzieję, że spełniłam wymagania dotyczące październikowego kolorku.
Pozdrawiam wszystkich serdeczni, bardzo dziękuję za odwiedziny.







